Szymczak: “Marzę o tym, żeby móc wrócić do pracy, treningów, spotkać się z zawodnikami, normalnie żyć, pracować i grać.”

Gdy zapadła decyzja o zawieszeniu rozgrywek zespół był w trakcie przygotowań do meczu z Karpatami Krosno. Jaka była Pana reakcja na przerwanie rozgrywek?

Kończyłem analizę drużyny z Krosna i chciałem na popołudniowych zajęciach przedstawić ją zespołowi, gdy dowiedziałem się o zawieszeniu rozgrywek. Spodziewałem się takiej decyzji, nie była ona dla mnie zaskoczeniem. Media od rana sugerowały, że PZPN zawiesi rozgrywki w całej Polsce i niestety sprawdził się czarny scenariusz.

Na reakcję drużyny nie trzeba było długo czekać, jeszcze tego samego dnia podjęto decyzję o zawieszeniu treningów.

To była bardzo odpowiedzialna decyzja, która wyszła od rady drużyny. Zawodnicy stanęli na wysokości zadania i zrozumieli, że w tej trudnej sytuacji, piłka nożna schodzi na drugi plan. Dla mnie, jako trenera zdrowie zawodników jest sprawą priorytetową, więc bez wahania postanowiłem zawiesić zajęcia treningowe. Zarząd klubu oczywiście przyklasnął naszej decyzji i zawodnicy do chwili obecnej trenują indywidualnie według planów pracy wysyłanych przeze mnie.

Czy kiedy rozgrywki wrócą do normalności, zimowy okres przygotowawczy można w pewnym sensie uznać za stracony?

Trudno w tym momencie powiedzieć, gdyż nie wiemy jak długa przerwa, w zajęciach treningowych i meczach mistrzowskich nas czeka. Bardzo ważne w tym momencie jest zachowanie się zawodników i ich świadomość. Jeśli regularnie będą ćwiczyć, nawet w warunkach domowych, dbać o właściwą dietę, a co za tym idzie nie przybiorą na wadze i przede wszystkim unikną zarażenia tym paskudnym wirusem to nie będzie źle. Jeśli te wszystkie wytyczne zostaną spełnione, straty formy nie będą na tyle duże, że gdy wrócimy do zajęć nie trzeba będzie zaczynać od zera. Na pewno będzie brakować czucia piłki, przestrzeni, odległości ale myślę, że z tym sobie poradzimy.

W przerwie od meczów i treningów drużyna zaangażowała się w pomoc. Chłopaki wzięli udział akcji Micha dla medyka, czyli zbiórce pieniędzy dla lekarzy pracujących w szpitalu w Łańcucie.


Gdy Marcin Puszkarewicz zasugerował możliwość wzięcia udziału w akcji ,,Micha dla Medyka” drużyna wraz z zarządem oraz sztabem trenerskim, szybko postanowiła zrobić przysłowiową zrzutkę. Dzięki temu udało się zebrać całkiem dobrą sumkę, czyli trzy tysiące złotych. Jestem dumny z moich zawodników. Kolejny raz pokazali, że są świadomymi ludźmi, chcącymi pomagać i doceniającymi olbrzymi wkład lekarzy, pielęgniarek oraz całego personelu szpitala w walce z tym śmiercionośnym wirusem. Chcąc rozpropagować tą akcję, drużyna nominowała do zrzutki ekipy Siarki Tarnobrzeg, Resovii i Stali Rzeszów. Cieszymy się bardzo, że wyzwanie zostało podjęte i akcja nabrała tempa.

Dużo się mówi jak będzie wyglądało dokończenie rozgrywek, najprawdopodobniej tabela zostanie podzielona na grupę mistrzowską i spadkową. Jaka jest Pana opinia na to rozwiązanie?

Przede wszystkim marzę o tym, żeby móc wrócić do pracy, treningów, spotkać się z zawodnikami, normalnie żyć, pracować i grać. Niestety na chwilę obecną ciężko podać datę powrotu do normalności. Wirus cały czas wygrywa, a liczba zakażonych i ofiar śmiertelnych codziennie wzrasta. Jeśli uda się zapanować nad sytuacją, dostaniemy zielone światło do treningów i meczów to tak naprawdę system dokończenia rozgrywek nie będzie najważniejszy. Mądrzy ludzie w PZPN muszą podjąć decyzje co do ostatecznego kształtu rozrywek. Bardzo dużo zależeć będzie od liczby wolnych terminów do rozegrania meczów ale moim zdaniem nie będzie tragedii gdy ligę skończymy po 30 czerwca. Mi osobiście podoba się pomysł podziału ligi na dwie grupy. Byłoby to atrakcyjne dla klubów, kibiców, a co najważniejsze pozwoliłoby sportowo, na boisku rozstrzygnąć ostateczny układ w tabeli. Najgorsze dla sportu, piłki nożnej będzie, gdy sytuacja zdrowotna nie pozwoli rozegrać ligi. Spowoduje to olbrzymie problemy finansowe dla klubów, które stracą dotacje miejskie oraz wpływy od sponsorów. I tak jestem pewien, że wszystkie kluby bardzo odczują wpływ koronawirusa na gospodarkę światową.


Korzystając z okazji chciałbym życzyć wszystkim kibicom, piłkarzom, trenerom, działaczom, sędziom, dużo zdrowia oraz prosić o jedno. Zostań w domu, nie daj się zarazić i do zobaczenia na boisku.