Kocój: “Liczymy się z tym, że rywale mobilizują się na mecze z nami.”

W meczu ze Stalą Sanok udało nam się zdobyć zaledwie punkt. Jak z perspektywy czasu ocenisz to spotkanie i fakt, że straciliśmy pozycję lidera tabeli?

Nie wszystko da się wygrać, stworzyliśmy sobie kilka niezłych sytuacji, w których zabrakło wykończenia. Cieszy na pewno dobra gra drużyny w defensywie, co pokazuje ilość straconych bramek jak dotąd. Co do pozycji lidera – różnice w tabeli są niewielkie, naszym celem jest być cały czas w czołówce i nie tracić dystansu, co na obecny moment robimy.

W tym tygodniu rozegraliśmy już jedno spotkanie. Był to mecz pucharowy z Kolorado Wola Chorzelowska. Do tego spotkania jednak nie będziecie jednak długo wracać. Po fatalnym meczu przegraliśmy 4:2 i odpadliśmy z rozgrywek.

Zagraliśmy słaby mecz, trzeba go wyrzucić z pamięci i skupić się na kolejnym przeciwniku. Już w sobotę będziemy mieli okazję żeby się zrehabilitować.

Kolejny mecz rozegramy przy Potockiego 9 z drużyną Polonii Przemyśl, która łapie wiatr w żagle i zaczyna punktować. Podopieczni Piotra Ciska z pewnością postawią nam ciężkie warunki.

Do tej pory każdy przeciwnik stawiał nam twarde warunki, jesteśmy zaliczani do grona faworytów rozgrywek i liczymy się z tym, że rywale mobilizują się na mecze z nami. Uważam, że Polonia ma niezłą drużynę, miejsce w tabeli tego nie odzwierciedla, natomiast my gramy u siebie, ostatnie 2 spotkania zremisowaliśmy i chcemy w sobotę zgarnąć 3 punkty.

Jak ty podchodzisz do meczów z Polonią? Miałeś okazję grać dla “Barcelonki”, te spotkania mają dla ciebie jakieś szczególne znaczenie?

Miło wspominam ten czas, prawie półtora roku mieszkałem w Przemyślu, z niektórymi chłopakami dalej utrzymuję kontakt, ale sentymenty zostawiam poza boiskiem, to jest normalny mecz mistrzowski, który chcę wygrać.

Jako jeden z nielicznych zawodników mieszkasz na Załężu, twoje miejsce zamieszkania miało wpływ na decyzję aby zasilić szeregi Korony przed sezonem?

Po części tak, moja narzeczona mocno kibicowała żeby wszystko się udało, dla mnie też to było poniekąd najwygodniejsze rozwiązanie, natomiast muszę przyznać że poza kwestią wygody, Korona była po prostu bardzo konkretna i spodobała mi się wizja przyszłości oraz ruchy transferowe.

Sebastan Kocój Koroniarzem jest od lipca 2019 roku. 26- letni obrońca jest wychowankiem Stali Stalowa Wola. W swojej przygodzie z piłką grał także w: Wiśle Sandomierz, Sokole Nisko, Polonii Przemyśl oraz Wisłoku Wiśniowa.