Koniec przygody w Pucharze Polski

O tym meczu chyba każdy sympatyk Korony chce jak najszybciej zapomnieć. Pucharowe spotkanie pomiędzy Kolorado Wola Chorzelowska, a Koroną Rzeszów zakończyło się porażką Koroniarzy 4:2.

Spotkanie dla Korony rozpoczęło się dobrze. W 8 minucie wynik mocnym strzałem z okolic pola karnego otworzył Damian Karwacki. Następnie inicjatywę przejęli gospodarze i dziesięć minut później było już 1:1. Po faulu Eryka Starzyńskiego w polu karnym arbiter wskazał na “wapno” z, którego nie pomylił się zawodnik Kolorado. Tuż przed przerwą drużyna z Woli Chorzelowskiej dołożyła dwie bramki. Po błyskawicznym kontrataku zawodnik gospodarzy uderzył po dłuższym słupku bramki strzeżonej przez Pawła Pawlusa i było już 2:1. Parę minut później nasz bramkarz był zmuszony wyjmować piłkę z siatki po raz trzeci. Do dośrodkowanej z rzutu rożnego piłki dopadł zupełnie nie kryty zawodnik Kolorado, który umieścił piłkę w bramce.

Po przerwie Koroniarze próbowali odrabiać straty, lecz bez większych efektów. Dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej części spotkania wrzutkę z kornera przeciął głową piłkarz Kolorado czym zaskoczył całą naszą obronę i pozbawił Koronę szans na odrobienie strat. Naszą drużynę stać było tylko na bramkę w ostatnich minutach meczu. Z rzutu karnego nie trafił Mateusz Jędryas, lecz z jego dobitką golkiper Kolorado nie miał już szans.Kolorado Wola Chorzelowska –

Watkem Korona Rzeszów 4:2 (3:1)