Jędryas: “Nie boimy się żadnego przeciwnika”

W sobotę i ograliśmy rewelację rozgrywek Stal II Mielec, gdzie grało sześciu zawodników z pierwszej drużyny mielczan. Mimo wyniku 2:0 nie był to jednak taki łatwy mecz.

Dokładnie tak, na pewno nie był to łatwy mecz, jednak takiego się spodziewaliśmy. Zagraliśmy mądrze taktycznie i wypunktowaliśmy przeciwnika stałymi fragmentami. Oczywiście trzeba pamiętać, że przy stanie 1-0 Mielec nie wykorzystał karnego i mogło być różnie, jednak Paweł Pawlus jest ostatnio w świetnej dyspozycji i jak widać, nie tylko strzela gole, ale również broni rzuty karne.

Jutro czeka nas trzeci z rzędu mecz na szczycie. Zagramy z drugim w tabeli KS- em Wiązownica. Zespół Valerija Sokolenki od początku sezonu gra bardzo dobrą piłkę i będą chcieli to pokazać w sobotę

My nie boimy się żadnego przeciwnika. Do każdego podchodzimy z pokorą analizując słabe jak i mocne punkty przeciwnika na odprawie przedmeczowej. Liga jest bardzo wyrównana i do każdego przeciwnika trzeba podejść na 100% skoncentrowanym i nie inaczej będzie w sobotę.

Mecz z Głogovią Głogów Małopolski będziesz chyba długo wspominał. Swoją bramką w ostatniej akcji meczu, zapewniłeś drużynie zwycięstwo. Jak końcówka tego meczu wyglądała z twojej perspektywy?

Powiem tak, w swojej przygodzie z piłką, zdarzało mi się już strzelać bramki w ostatnich minutach, ale ten mecz miał wyjątkową dramaturgię, której nie powstydziłby się nawet Hitchcock. Straciliśmy bramkę pod koniec spotkania w meczu, w którym to my byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem i myślę, że wiele drużyn mogłoby już się nie podnieść po takim obrocie spraw. My właśnie w tak ciężkim momencie pokazaliśmy charakter i pewność siebie, a to w połączeniu z odrobiną szczęścia, pozwoliło nam napisać tak niesamowity scenariusz, w którym dane mi było zostać jednym z głównych bohaterów.

Jesteśmy po dwóch ciężkich meczach, które kosztowały was dużo sił, nie obawiacie się, że w najbliższym spotkaniu może ich wam zabraknąć?

Myślę, że nie. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani co widać w końcówkach meczy- kilka właśnie rozstrzygnęliśmy w ostatnich minutach więc o nasze siły jestem spokojny. Z resztą tak już wspomniałem – w tej lidze nie ma łatwych meczów.

Przyszedłeś do Korony w lecie tego roku. Wpływ na tą decyzję miał fakt, że w Koronie grają zawodnicy, z którymi miałeś okazję grać w Sokole Sieniawa?

Na pewno tak, ale oczywiście nie tylko. Prezesi zatrudnili bardzo dobrego trenera, który w swoim CV ma kilka awansów oraz jest też tutaj kilku doświadczonych zawodników i ambitna, utalentowana młodzież. Taka mieszanka może pozwolić na grę o najwyższe cele. Po rozmowach z zarządem klubu można było zauważyć, że ta drużyna jest budowana w bardzo konkretny sposób, zespół ma potencjał i będzie walczył o wysokie miejsce w tabeli. Ja wyzwania lubię, dlatego długo się nie zastanawiałem nad podjęciem decyzji.

Mateusz Jędryas do Watkem Korony dołączył w lecie tego roku. 29 – letni napastnik trykot Korony założył siedem razy i zdobył dwie bramki. W swojej przygodzie z piłką reprezentował barwy: Stali Rzeszów, Korony Kielce, Kolbuszowianki Kolbuszowa, KS Zaczernie, Unii Nowa Sarzyna oraz Sokoła Sieniawa