Zasłużone zwycięstwo z JKS-em

Koroniarze pokonali w sobotę JKS Jarosław 2-1, odnosząc ósme zwycięstwo z rzędu. Podopieczni Grzegorza Opalińskiego po raz kolejny potwierdzili swoją świetną formę i mimo gry w dziesiątkę od 40. minuty, pokazywali lepszy football od rywala. 

Wynik spotkania w 20. minucie otworzył były zawodnik Korony, Łukasz Gwóźdź, który wykorzystał celne dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry i głową pokonał Pawła Pawlusa.

Na odpowiedź ze strony Korony kibice zgromadzeni tego dnia na stadionie nie musieli długo czekać. W 25. minucie Jaromir Skiba dośrodkował idealną piłkę z rzutu rożnego na głowę Tomka Walata, a ten jak na treningu skierował piłkę do bramki.

Siedem minut później zwycięską bramkę zdobył Dawid Szagała po świetnej zespołowej akcji. Prowadzący piłkę lewym skrzydłem Skiba, podał ją do znajdującego się przed polem karnym rywala, Walata, a ten wykonał podanie górą do wybiegającego sam na sam z bramkarzem Szagały. Dawid oddał strzał z pierwszej piłki, co bez wątpienia nadaje kolorytu całej akcji. Prezes Korony, Tadeusz Świgoń, stwierdził, że to najpiękniejsza akcja klubu z Załęża w tym sezonie.

Od 40. minuty zawodnicy rzeszowskiego klubu musieli radzić sobie w dziesiątkę, gdyż dwoma żółtymi kartkami został upomniany strzelec bramki, Dawid Szagała. Gdy wielu osobom mogło się wydawać, że kolejne bramki JKS-u to kwestia najbliższych minut to byli w błędzie. To Korona była drużyną lepszą z większą ilością sytuacji. Już na początku drugiej połowy Tomasz Walat mógł podwyższyć wynik z rzutu karnego, lecz bramkarz JKS-u obronił strzał. Chwilę później czarno-niebiescy wyprowadzili groźną kontrę, po której napastnik drużyny z Jarosławia wyszedł sam na sam z bramkarzem, lecz Paweł Pawlus nie pozwolił na stratę bramki i świetną interwencją potwierdził swoją wysoką formę.

W najbliższą sobotę, zawodnicy Watkem Korony Rzeszów wybiorą się do Niska w ramach meczu 28. kolejki IV ligi z tamtejszym Sokołem. Początek spotkania 11. maja o godzinie 17:00.