Bigus: Myślę, że Grzegorz Opaliński może poprowadzić drużynę do awansu

Co powiesz o ostatnim meczu? Możesz zaliczyć go do udanych. Kilka minut po wejściu strzeliłeś bramkę i odebrałeś zawodnikom Przełomu Besko wiarę w odrobienie strat.

Myślę, że najważniejsze w tym wszystkim było to co mówił nam trener. Od razu po stracie bramki ruszyliśmy do ataku i już w pierwszej akcji po wznowieniu gry udało nam się tą bramkę zdobyć. To podcięło nogi rywalom, którzy przy wyniku 3:1 mogli jeszcze podjąć walkę, tym bardziej, że do końca meczu była jeszcze chwila czasu, a bramka na 4:1 sprawiła że nie byli w stanie nic zrobić, a fakt ze to ja strzeliłem tą bramkę bardzo mnie cieszy.

Jesteś chyba największym wygranym początku rundy rewanżowej. Na jesieni nie grałeś zbyt dużo, a obecnie wystąpiłeś w trzech meczach i w dwóch udało ci się nawet strzelić bramkę.

No tak to prawda. W pierwszej rundzie nie grałem za dużo. Było to spowodowane po części kontuzją, moją słabszą formą i regresem. Teraz trener w pierwszych dwóch meczach zaufał mi i wystawił mnie w pierwszym składzie. W pierwszym udało mi się strzelić moją pierwszą bramkę w czwartej lidze, drugi mecz nam nie wyszedł, a w trzecim wszedłem z ławki i zrobiłem to co do mnie należało. Strzeliłem bramkę na 4:1 i myślę, że dobrze zaprezentowałem się w oczach trenera.

Obecnie naszą drużynę prowadzi ceniony na Podkarpaciu Grzegorz Opaliński. Co możesz powiedzieć o metodach trenera i jego podejściu do zawodników?

Trenera Opalińskiego kojarzę jeszcze z Izolatora Boguchwała. W momencie kiedy zaczynałem trenować z pierwszą drużyną, on wtedy opuszczał klub. Słyszałem o jego dość nietypowych metodach, aczkolwiek odpowiada mi jego podejście. Widać, że jest to trener z ogromnym doświadczeniem nawet ekstraklasowym. Myślę, że jest on w stanie poprowadzić tą drużynę do utrzymania w tej lidze, a w przyszłości może nawet do awansu.

Masz dosyć charakterystyczną fryzurę przez, którą łatwo cię poznać na boisku. Możesz powiedzieć skąd właśnie taki pomysł na właśnie taką stylizację?

Ciężko powiedzieć. Nigdy nie przywiązywałem do tego uwagi. Rzadko chodzę do fryzjera. Zapuszczam włosy, aczkolwiek może mi się coś zmieni i zmienię fryzurę.

Jaka poza futbolem jest pasja Michała Bigusa?

Interesuję się ogólnie sportem. Myślę, że poza piłką chciałbym pójść w kierunku fitnessu, wszystkiego co związane jest z siłownią i aktywnością fizyczną.


Michał Bigus jest związany z Koroną od początku 2017 roku. Dla klubu z Załęża wystąpił w 50 meczach. W obecnym sezonie strzelił dwie bramki, ostatnio w wygranym 4-1 meczu z Przełomem Besko. Wychowanek Resovii swoje pierwsze kroki w seniorskiej piłce stawiał w Izolatorze Boguchwała. 22-letni lewoskrzydłowy w przeszłości występował także w barwach Przybyszówki i Granitu Wysoka Strzyżowska.